Recenzje napisane przez użytkownika: Anulka
| 260 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 10 | « Poprzednie 1 2 3 4 5 6 7 ... 26 Następny » | Rezultatów na stronę: |
edukacyjne
Zdecydowane tak dla gry
|
1 z 1 użytkowników uznało tę recenzję za pomocną
Zupełnie przez przypadek trafiłam na opis gry HusBao w Internecie. Od razu mocno mnie zainteresowała. Nie wiem, czy dlatego, że nigdy czegoś podobnego nie widziałam, czy zauroczyło mnie jej wykonanie, tak bliskie naturze. W tej chwili nie umiem odpowiedzieć na to pytanie.Zaczęłam o niej czytać. Mocno zaintrygowała mnie między innymi geneza powstania tej gry i fakt, że istnieje kilka tysięcy lat a ja do tej pory nie miałam z nią do czynienia. „Historia gry HusBao jest bardzo długa i sięga ponoć aż 7 tysięcy lat. Czy akurat 7 tysięcy, tego nie jestem pewny. Wiem jednak, że HusBao jest jedną z najstarszych znanych gier świata i grywa się w nią od wielu tysięcy lat na wszystkich kontynentach. Grają w nią dzisiaj biedni i bogaci, i to bez względu na wiek. Pierwsze zapiski odnoszące się do tej rodziny gier znaleziono już na płytach egipskich piramid (…).” Jakie są zasady gry? Plansza do gry HusBao posiada 32 dołki rozmieszczone w czterech równoległych rzędach po osiem. Grę rozpoczyna się od określonego zasadami, początkowego ustawienie kamieni. W 24 dołkach umieszcza się po 2 kamienie, 8 z nich pozostaje pustych. Każdy z graczy posiada i kontroluje dwa rzędy, czyli 16 dołków po swojej stronie planszy. Celem gry jest pozyskanie jak największej ilości kamieni przeciwnika. Koniec gry to sytuacja uniemożliwiająca wykonanie kolejnego ruchu. Następuje ona w chwili, gdy jeden z zawodników nie posiada po swojej stronie planszy ani jednego dołka wypełnionego więcej niż jednym kamieniem. Zgodnie z główną zasadą gry, mówiącą o tym, że ruch można zacząć tylko ze swojego dołka pod warunkiem, że znajduje się w nim więcej aniżeli jeden kamień, przegrywa więc ten, kto pierwszy nie ma takiej możliwości. Ruch w grze, składający się często z wielu etapów, polega na zabraniu z dołka, wypełnionego więcej niż jednym kamieniem, wszystkich kamieni i wrzucaniu ich (rozsiewaniu) pojedynczo do kolejnych swoich dołków, zgodnie z obranym lub ustalonym zasadami kierunkiem. Tyle o początkach powstania gry i jej zasadach. A co ja mogę o niej napisać? Grę przywiózł mi do domku na wsi mój mąż już późnym wieczorem. Kiedy otworzyłam pudełko kartonowe z grą zachwyciła mnie drewniana skrzynka. Plansza wykonana jest z afrykańskiego drewna Samena Samenis. Teraz to wiem, wtedy byłam mocno zaskoczona i jednocześnie zachwycona. Do tego kawałka drewna dołączono woreczek z kamykami. Piękne, kolorowe, półszlachetne mocno przykuwają uwagę. Wzięłam do ręki instrukcję. Czytałam ją kilka razy i zawiedziona odłożyłam. Uznałam, że późna pora swoje robi, ale na pewno rano będzie już dla mnie wszystko jasne. Niestety chyba mój humanistyczny umysł wziął górę i ranek również nie przyniósł olśnienia. Musiałam czytać każde zdanie i osobno je interpretować. Na szczęście na ratunek przyszedł ścisły umysł mojego męża i wszystko stało się jasne. To właściwie jedyna mała prośba do producenta. Instrukcję można napisac w kilku zdaniach i naprawdę prostym językiem. Pamiętam, że odkąd zaczęłam grać w tą grę z moim mężem zakochałam się w niej bez pamięci. Czym jest dla mnie? Wyłączeniem umysłu, odstresowaniem i pełnym relaksem, mimo tego, że to logiczno - strategiczna gra i każdy ruch trzeba przemyśleć. Podobnie ocenia ją mój mąż. On, jako ścisły umysł, traktuje ją również oprócz sposobu na relaks, jako trening logicznego myślenia. A co z dziećmi? Dzieci, widząc piękne, kolorowe kamyczki natychmiast do nas przybiegły. 3 letnia córeczka przekłada póki co, kolorowe kamyki z jednego wgłobienia w drugie. Wie tylko tyle, że jak zostaje jeden kamyczek, to koniec ruchu dla niej. Wie również, kiedy trzeba zabrać kamyczki i rozłożyć je w kolejno napotkanych wgłobieniach planszy. 6 letni syn dokładnie wie, o co chodzi. Myśli nad każdym ruchem licząc w myślach kamyczki i miejsca, w które trafią po rozłożeniu. Potrafi planować, przewidywać i myśleć logicznie jak i również mocno się koncentrować na niej. Cieszę się, że mam taką grę, gdyż jest to dla tak żywego dziecka jak mój syn chwila na wyciszenie emocji i moment, kiedy może usiąść i odpocząć po intensywnej bieganinie. Dla obojga jest to również doskonalenie umiejętności motoryki rąk. Doskonale radzą sobie trzymając kilka kamyków w jednej dłoni, potrafią świetnie wyłuskać z garści kamyków ten jeden, który jest potrzebny do wrzucenia w dane miejsce na planszy. O jednym nie napisałam a w zasadzie najważniejszym. Odkąd mamy HusBao w domu, mamy więcej czasu na to by pobyć razem. Co prawda gra jest dla dwóch osób, ale bierzemy dzieciaki na kolana i podpowiadamy, jaki ruch byłby teraz najbardziej słusznym posunięciem i dlaczego. Dzieci mają raj, kiedy mogą przerzucać kamyki po planszy. Uwielbiają też ich charakterystyczny stukot. Gra jest używana przez nas codziennie. Ba! Zaraziłam nią moją nerwową mamę, która momentalnie się przy niej wycisza, jak również połowę naszej rodziny bez względu na wiek. Do tej pory trudno było ich wszystkich posadzić na pupie i zaprosić do wspólnej zabawy. Dzięki HusBao świetnie nam się to udało. Ogólną ocenę w skali od 1 do 5 dajemy jednogłośnie 5. Plusy i minusy zabawek
Czy polecasz ten produkt
|
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna?
|
kosmetyki do opalania, po opalaniu, samoopalacze
Godny polecenia
|
0 z 0 użytkowników uznało tę recenzję za pomocną
Balsam zużyty podczas dwutygodniowego urlopu w tropikach. Skutecznie chronił dzieci od promieni słonecznych. Fajna lekka konsystencja, dosyć wydajny to jego zalety. Jedyny minus za opakowanie. Przy dość żywych dzieciach łatwiejszy w dozowaniu byłby spray.
Plusy i minusy kosmetyków do opalania, po opalaniu i samoopalaczy
|
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna?
|
Perfumy damskie
Uwielbiam
|
0 z 0 użytkowników uznało tę recenzję za pomocną
Uwielbiany przeze mnie swego czasu i mojego męża. Ma w sobie coś co przyciąga. Kiedy tylko wszedł na rynek przypadkowo na niego trafiłam. Zatrzymałam się przy nim przez wzgląd na fikuśnie opakowanie. Okazało się że interesujące jest nie tylko opakowanie ale i zapach. Bywało tak, że byłam zaczepiana na ulicy i pytana czym pachnę. Ma w sobie coś subtelnego a jednocześnie wyrazistego. Nie jest to zapach słodki i typowo kwiatowy. Przełamany owocami stał się czymś wyjątkowo intrygującym.
Czy polecasz ten produkt
Wady i zalety perfum
|
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna?
|
Dodatki
Dla spokoju :-)
|
0 z 0 użytkowników uznało tę recenzję za pomocną
Zakładam ją dzieciom kiedy tylko wychodzimy do sklepu, na plac zabaw. Syn ma ją również na sobie podczas przedszkolnych wycieczek. Jest bardzo ruchliwy i wolę dmuchać na zimne. Opaski są trwałe, świetnie wykonane, napisany przeze mnie numer telefonu nie zmazuje się i nie trzeba go poprawiać.Jedną gwiazdkę zabrałam z łatwości stosowania, gdyż nie jest prosto zapiąć opaskę. Trzeba precyzyjnie umieścić pasek w klamerce. Inaczej zapięcie nie będzie możliwe.
Czy polecasz ten produkt
|
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna?
|
Torby dla mam
Wygoda za rozsądną cenę
|
0 z 0 użytkowników uznało tę recenzję za pomocną
Torbę polecam, z uwagi na:- praktyczny kolor - obecność specjalnej torebki na brudne pieluszki, przewijaka, kieszeni Thinsulate Ucięłam punkt za wykonanie, ponieważ napy bardzo często odpinały się pod ciężarem zawartości i bynajmniej nie nosiłam tam cegieł. Wygląd tradycyjnej torby, bez udziwnień, więc za brak oryginalności też ucięłam jeden punkt. Cena, no cóż, zawsze mogłaby byc niższa. Ogólna ocena 4 jako dobry produkt. Plusy i minusy toreb
Czy polecasz ten produkt
|
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna?
|
pieluchy, chusteczki
Wynik testu
|
0 z 0 użytkowników uznało tę recenzję za pomocną
Zapraszamy do działu testów na Parenting.pl - http://parenting.pl/portal/teksty/wyniki-testu-chusteczek-nawilzanych-cleanic-dzidzius-kindii-sensitive
Plusy i minusy kosmetyków
Czy polecasz ten produkt
|
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna?
|
Tusze i odżywki do rzęs
Mam wrażenie, że od zawsze w mojej kosmetyczce
|
0 z 0 użytkowników uznało tę recenzję za pomocną
Tusz mam w kosmetyczce odkąd pojawił się na rynku. Kupowałam go jeszcze na strefie bezcłowej w trakcie wycieczek zagranicznych. Dobrze się rozprowadza po rzęsach, wygląda naturalnie, nie rozmazuje się w kontakcie z wilgocią tak szybko jak to jest w przypadku innych firm. Podczas zmywania wieczorem bardzo łatwo daje się usuwać. Jedynym minusem jest cena, ale to niestety prawo cenionych marek. Zdecydowanie polecam.
Czy polecasz ten produkt
Plusy i minusy tuszów i odżywek do rzęs
|
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna?
|
Buty wiosna, lato, jesień
Trwałe
|
0 z 0 użytkowników uznało tę recenzję za pomocną
Córka używa ich od października w zasadzie. Po tych kilku miesiącach mogę stwierdzić, że przede wszystkim są trwałe. Córka mocno eksploatuje buciki. Niejednokrotnie zaliczyła w nich upadek. Zwykle podczas takich upadków ścierają się czubki bucików, tu po przetarciu ściereczką w zasadzie nie widać śladu. Dodatkowym atutem jest waga bucika. Są bardzo lekki i nie męczą stópki dziecka. Niestety ciężko oceniać mi wygląd, bo to kwestia gustu. Marzy mi się by ecco wyprodukował coś więcej niż różowy kolor dla małych dziewczynek.Po dzisiejszym spacerze jestem w stanie podpisac się pod tym, że buciki nie przemakają. Śnieg to jedno, ale dzisiaj córka potraktowała je jak kalosze, wędrując przez największe kałuże. Jak wróciłyśmy do domu skarpetki były suche. W kolejnych latach również będziemy sięgać po ecco. Plusy i minusy butów
Czy polecasz ten produkt
|
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna?
|
Literatura dziecięca
Koszmarny Karolek i prawie tak samo koszmarna ksią
|
1 z 2 użytkowników uznało tę recenzję za pomocną
Książkę kupiłam po przeczytaniu recenzji i przyznam szczerze, że to ona mnie zachęciła do kupna. Miałam świadomość, że to pozycja dla dzieci od 7 lat. Mój syn skończył 5, więc liczyłam się z tym, że nie wszystkie zadania będą dla niego zrozumiałe i będzie mu potrzebna moja pomoc.To co podoba mi się w książce to seria, labiryntów, obrazków do wyłapywania różnic, kwizów, gier w czasie podróży. Mimo wieku, syn świetnie z wieloma dawał sobie radę. To co jest dla mnie koszmarem (nie wiem być może takie założenie było twórcy książeczki) - to reguły króla Karola zaprzeczające wszelkim zasadom, które wpajam moim dzieciom. Ktoś powie, że to książka z przymrużeniem oka, ale czy nie odniesie odwrotnego skutku? Wpajanie dzieciom, że brat Karolka, który zwymiotował na niego jest jego wrogiem. Pytanie małych czytelników czy oni też mają swoich wrogów też nie wydaje się na miejscu. Niby powód dla którego ktoś staje się wrogiem dla drugiego jest banalny, ale może warto uczyć dzieci, że łatwiej zyje się bez wrogów, wybaczając? Kolejna rzecz to zbyt częste nawiązywanie do książeczek z serii o Koszmarnym Karolku. Nie każdą mamy w biblioteczce i zamieszczone fragmenty, wyrwane z kontekstu często są nie zrozumiałe. Któregoś popołudnia siadłam z synkiem nad szyfrem zapisanym alfabetem Morse'a. Szukał liter odpowiadających odpowiednim symbolom tego alfabetu. Finał był dla mnie Koszmarny, kiedy musiałam mu przeczytać hasło: Jadzia jest durna. Czy to odpowiednie słownictwo nawet dla już 7 letniego dziecka? Kolejny Koszmar to przewodnik po dobrych manierach. Przykładem niech będzie cytat z książki: "Jeśli ktoś Cię poprosi aby się czymś podzielić ...Jeśli ktoś ma coś, co Ty bardzo chcesz, na przykład pilot od telewizora, powiedz mu, że dzielić się z kimś jest bardzo nieładnie. Następnie skocz na niego, wyrwij mu pilot i go popchnij" Są dzieci, po których spłyną te słowa. Mój syn jest jak gąbka. Każde złe zachowanie szybko wyłapuje i próbuje naśladować. Gdybym przeczytała mu ten fragment, nie wierzę by mógł się powstrzymać przed takim atakiem na swoją siostrę. Nie wiem, być może to kwestia wieku i te 1,5 roku robi różnicę, ale znam różne dzieci i wiem, że nawet w wieku 9 lat potrafią robić różne rzeczy, szczególnie pod jakimś wpływem. Ogólna ocena 2 punkty na 5 możliwych za zabawy, gry i to wszystko co wspomniałam wyliczając plusy. Ale ogólnie nie polecam książki tym rodzicom, których dzieci nie sa łatwe w wychowaniu. Czy polecasz ten produkt
|
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna?
|
Pozostałe
Trwałe, odporne na pranie.
|
0 z 0 użytkowników uznało tę recenzję za pomocną
Bokserki kupujemy już w 2 rozmiarze. Idealne do prania, wygodne do noszenia. Córka bardzo lubi je zakładać i praktycznie mamy kupione tyle sztuk, by mogła nosić je cały czas. Bawełna jest miękka, nie działa na nią czas i wszelakie detergenty. Latem służą nam zamiast krótkich spodenek. Zakładamy koszulkę i biegniemy na spacer. Zdecydowanie polecam.
Plusy i minusy ubrania/bielizny
Czy polecasz ten produkt
|
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna?
|
| 260 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 10 | « Poprzednie 1 2 3 4 5 6 7 ... 26 Następny » | Rezultatów na stronę: |
Powered by jReviews

















